Browsing Category

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty

Skąd wziąć motywację?

19 marca 2020
Skąd wziąć motywację?

To zdanie poniżej chyba wszystkim jest dobrze znane? Założę się, że choć raz w życiu wyszło z Twoich ust. Jak sprawić aby robić rzeczy, na których nam zależy? Skąd się bierze motywacja? Jak to jest, że inni mogą zrobić wspaniałe rzeczy a jeszcze inni mają problem rano wstać z łóżka? No i skąd wziąć motywację? W tym artykule postaram się przekazać Ci wszystko, co nauczyłem się o motywacji w ciągu ostatnich 2 lat. Przekażę Ci także, jak być zmotywowanym w sposób naturalny.

Boże, spraw aby mi się chciało tak, jak mi się nie chcę!

Mogę wszystko

Czym jest motywacja?

Krótko i prosto mówiąc, motywacja to chęć, ochota do robienia czegoś w danej chwili. To podjęcie działania. Ale także i przede wszystkim to energia życiowa. Co ciekawe wiąże się ona z każdymi działaniami jakie podejmujemy, nawet tymi, na które nie mamy ochoty ale np. które wymagają bezpieczeństwa w danej sytuacji. I to może być zaskakujące bo zazwyczaj motywacja kojarzy się z czymś pozytywnym, z robieniem czegoś na co mamy ochotę. Okazuje się, że każda emocja, którą odczuwamy może być dla nas formą motywacji.

Co emocje mają wspólnego z motywacją?

Emocje, które odczuwamy w naszym ciele są motywatorem, motorem do podjęcia działania. Nie chodzi tylko o pozytywne emocje jak radość ale także o smutek a nawet strach. Gdy się nad tym zastanowisz głębiej ma to sens. Gdy jesteś w sytuacji zagrożenia, np. widzisz jak w Twoim kierunku zbliża się szczekający pies to całkiem możliwe, że podejmiesz decyzję o ucieczce. Strach zmotywuje Cię do podjęcia takiej a nie innej decyzji. Jak widzisz strach jest motywacją do podjęcia działania, które ma zaspokoić potrzebę bezpieczeństwa.

A co motywuje Ciebie?

I tu warto się zastanowić jakie emocje skłaniają Cię do podjęcia działania? Innymi słowy co musi się stać aby Ci się chciało, tak jak Ci się nie chce :). Bo widzisz, nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Na jednych z nas bardziej działają bodźce związane ze strachem, poczuciem winy, bólem, tęsknotą a na innych te związane z przyjemnością, radością. Dla przykładu, możesz coś robić dlatego, że boisz się konsekwencji gdy tego robić nie będziesz (OD), lub wizja przyszłości w Twojej głowie jest tak świetna, że przyciąga Cię ona na tyle, że robisz właśnie to co robisz (DO). Działają tu dwie przeciwstawne siły: OD i DO. Odpowiedz sobie na pytanie co sprawia, że zazwyczaj czujesz się zmotywowany? Czy motywuje Cię OD czy DO? Gdy będziesz mieć tę odpowiedź to lepiej będziesz rozumieć swoje wybory.

Eventy motywacyjne

Bycie na haju

Szkolenia motywacyjne robią furorę, zarówno te stacjonarne jak i online. Dzięki social media można szybko zrobić akcję, w której uczestniczy kilkaset a nawet kilka tysięcy osób. Jesteś wśród ludzi, którzy nie narzekają i nie próbują podcinać Ci skrzydeł. Myślą tak jak Ty. Wierzą w siebie i chcą osiągnąć sukces. Bywałem na takich szkoleniach w Polsce ale i zagranicą. Przerabiałem eventy firmowe ale i te niezależne jak Success Summit u Frazera Brooksa. Było fajnie. Wskaźnik energii i motywacji rozwalał czaszkę. Wracałem zmotywowany, naładowany pozytywną energią, gotowy i zwarty do działania. Po kilku tygodniach wszystko mijało. Emocje opadały a przyjemne chwile znikały. I tak w kółko. Event – energia. Kilka tygodni po – wypalenie. Coś mi tu nie grało i zacząłem sobie zadawać pytanie dlaczego tak się dzieje?

Wówczas nie wiedziałem że motywacja dzieli się na tę wewnętrzną i na zewnętrzną. Eventy takie, jak wyżej opisałem są przykładem tej drugiej a ta jest niestabilna jak stół z dwoma nogami i działa bardzo krótko.

Mogę wszystko

Psychologia sukcesu w takim wydaniu to skrajność. Nakręcamy się sztucznie, uczymy się, że jesteśmy wielcy i wspaniali i że mamy nieograniczony potencjał. Uczymy się, że możemy wszystko osiągnąć, niemal zawsze i wszędzie. A to wszystko przy głośnej muzyce i wartkich okrzykach. Kto mógłby pomyśleć, że jest to szkodliwe dla naszej psychiki? Przecież warto wierzyć w siebie.

Owszem, warto wierzyć w siebie. Ale bezpodstawnie zawyżona samoocena i ślepa wiara w możliwości to niezwykle podstępna pułapka. Nierealne oczekiwania pojawiają się wtedy, gdy zaczynasz wierzyć, że możesz wszystko. No bo gdy możesz wszystko to co za problem zrobić z siebie pięknego, bogatego i sławnego? Ale w świecie rzeczywistym nie jest to takie oczywiste. TA! rzeczywistość działa nieco inaczej. A skoro nie jest to takie proste to jest źródłem frustracji i presji. Oczekujemy od siebie odważnych zmian a gdy to się nie staje zaczynamy myśleć, że jest coś z nami nie tak. Wewnątrz nas powstaje konflikt. Z jednej strony trzymamy się wspaniałej wizji nieograniczonych możliwości, a z drugiej obwiniamy się, że nie umiemy po to sięgnąć.

W takim stanie emocjonalnym nasze życie przypomina góry i doliny. Raz na szczycie, raz w dołku. I tak stale. Gdy jesteśmy w dołku potrzebujemy skrzydeł. Gdy docieramy do szczytu znów upadamy. Ten stan można porównać do wzięcia tabletki na ból głowy, która daję ulgę ale nie rozwiązuje przyczyn problemu.

Fałszywy optymizm

Rozwój osobisty ostatnimi czasy stał się dość modny. Social Media zostało zalane guru, coachami, szkoleniowcami itp. Coraz bardziej widoczne są osoby oferujące tego typu szkolenia. To optymistyczne podejście do rozwoju osobistego niesie ze sobą jeden problem – unika się w nim tego co nieprzyjemne. Wszystkie wady lub słabe strony jakie mamy są zamalowywane farbą, spychane na drugi plan. W końcu możesz wszystko a gdy możesz wszystko nie możesz sobie pozwolić na słabości. Studentom w sumie to na rękę bo mało kto chce grzebać w problemach, jeśli można je schować do szafy i ruszyć żwawym krokiem przed siebie po lepszą wersję siebie.

Wewnętrzny spokój

Skąd się bierze motywacja?

Motywacja to nie jest coś co musisz pozyskać z zewnątrz. Nie jest też związana z Twoimi genami czy osobowością. Jest bezpośrednio związana z decyzjami jakie podejmujesz każdego dnia. Jaki z tego wniosek?

Naucz się podejmować właściwe decyzje, zgodne z Twoimi potrzebami a nie będziesz mieć problemu z motywacją.

Problem większości z nas polega na tym, że na motywację patrzymy przez pryzmat naszych działań. Zaglądamy w przeszłość i co widzimy? Nic, albo niewiele. W takiej sytuacji oceniamy się, że jesteśmy leniami, albo że nie możemy odnaleźć pasji i w ogóle jesteśmy do bani. Inni mogą a mi nic stale nie wychodzi.

Problemem jest również to, że w ten sposób określiłeś swoją nową tożsamość – „jestem do bani”. Takie podejście jest błędem i wynika z braku wiedzy nt. prawdziwej natury motywacji. Nie wydaje mi się, abyś był leniem. Jeśli musiałeś się zmuszać do tego co robiłeś to prawdopodobnie robiłeś coś czego nie lubisz. Tyle i aż tyle. Twoje działania nie szły w parze z Twoimi potrzebami dlatego nie masz motywacji do działania.

Myślenie pytaniami

Jeśli jest tak jak wyżej opisuję to zadaj sobie te proste pytania:

  • Co czuję, gdy mam to zrobić? Niechęć czy ekscytację?
  • Gdzie to czuję w ciele?
  • Jak to czuję?
  • Czy intuicja chce mi coś powiedzieć w tym momencie? Co?

Postaraj się mieć otwarty umysł, nie blokuj żadnej odpowiedzi. Obserwuj.

Jeśli żyjesz w zgodzie ze sobą i wiesz czego chcesz od życia, motywacja nigdy nie jest problemem.

Michał Pasterski

Może spodoba Ci się także ten wpis:

Jeśli musisz się stale motywować do działania zamiast czuć flow to skorzystaj z tych pytań:

  • Z czego wynika mój brak motywacji?
  • W jaki sposób blokuję swoją motywację?
  • Co by się musiało stać, abym był naturalnie zmotywowany?

Motywacji nie musisz tworzyć ani jej pobudzać. Ona w Tobie jest. Nawet teraz, gdy wydaje Ci się, że nie masz na nic ochoty. Aktywuje się sama ale tylko wtedy, gdy robisz rzeczy zgodne ze sobą, zgodne ze swoimi potrzebami. Motywacja jest częścią Twojej natury. Jeśli prowadzisz życie dalekie od tego o jakim marzysz to normalne, że nie będziesz czuć motywacji a Twoje działania nie będą przynosić efektów.

Moja rada: rób rzeczy w życiu, które lubisz, które Cię interesują a motywacja nigdy Cię nie opuści.

Ciało i  umysł nie są oddzielne

Co mówi Twoje ciało?

Żyjemy w oderwaniu od swojego ciała. Nie zwracamy na nie uwagi a ono też potrafi mówić. Dbamy tylko o to co powierzchowne czyli dbamy o skórę, włosy, kobiety się malują, faceci golą (chociaż brody ostatnio są w modzie). Jak ciało do Ciebie mówi? Poprzez emocje. Emocje to język Twojego ciała. A skoro emocje są ściśle powiązane z motywacją to i tu przyda się umiejętna obserwacja ciała.

Jeśli zmuszasz się do podjęcia działania to zauważ jak reaguje Twoje ciało na ten aspekt. Prawdopodobnie pojawi się w ciele ucisk. Będzie bardzo subtelny. Może w klatce piersiowej, może w okolicy żołądka?

Zróbmy proste ćwiczenie. Usiądź na chwilę i zamknij oczy. Pomyśl o czymś przyjemnym co się ostatnio wydarzyło w Twoim życiu. Może kogoś spotkałeś, coś zrobiłeś, albo ktoś powiedział Ci coś miłego. Poczuj co się zmienia w Twoim ciele? Czujesz jak Twoje wnętrze promienieje, jak pojawia się subtelny uśmiech na twarzy? Ciało podpowiada Ci w ten sposób: „to jest dobre, jest mi dobrze z tym co czujesz”.

Wykorzystuj tą prostą metodę, za każdym razem, gdy stoisz przed podjęciem ważnej dla Ciebie decyzji. Słuchaj ciała. Nie rób wyłącznie chłodnej kalkulacji co się opłaca a co nie. Poczuj co czujesz.


Temat motywacji to temat rzeka i na pewno nie ostatni na moim blogu. W dużej mierze wpłynęła na mnie książka Michała Pasterskiego pt. „InSight – droga do wewnętrznej dojrzałości”. Sporo z niej zaczerpnąłem w tym artykule. Ten artykuł to jednak głównie moje doświadczenia zebrane w ciągu ostatnich 2 lat poparte tym co tutaj napisałem.

Rozwój osobisty

Dlaczego w życiu warto skoncentrować się na zasadach?

12 listopada 2019
Dlaczego w życiu warto skoncentrować się na zasadach?

Wszyscy w życiu na czymś się koncentrujemy. Czasami nawet tego nie wiemy. Najczęściej jest to rodzina lub pieniądze. Ale czy takie podejście ma sens? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie poniżej i rozważyć dlaczego w życiu warto skoncentrować się na zasadach.

Decyzje

Codziennie podejmujemy mnóstwo decyzji. Gdzieś wyczytałem, że jest to ok. 35.000 decyzji w ciągu dnia, tych mniejszych i większych, poczynając od tego co na siebie włożyć, co zjeść na śniadanie po pytania typu: „czy zmienić pracę”?

Decyzje determinują nasze życie. To kim jesteś dzisiaj jest zdeterminowane przez to jakie „wczoraj” podjąłeś decyzję. To kim się staniesz zależy od tego jakie podejmiesz decyzje dzisiaj.

Podejmując jakąkolwiek decyzję robimy to w oparciu o pewien system naszych wartości i zasady. Czasami o tym zapominamy i nasze decyzje są błędne lub kierujemy się chciwością, nie rozumiejąc danej sytuacji lub podejmujemy zbyt wysokie ryzyko.

Ile razy w swoim życiu podjąłeś decyzję i później jej żałowałeś? Ile razy zaakceptowałeś zbyt wysokie ryzyko? Jakie to wpłynęło na Twoją osobowość i jakie przekonanie utrwaliłeś w swojej głowie po tym doświadczeniu?

Centra koncentracji

Wszyscy w życiu chcemy być szczęśliwi, bynajmniej ja nie znam nikogo kto by mi powiedział, że on szczęśliwy być nie chce. Przyjęło się, że szczęście człowiekowi może dać małżeństwo lub rodzina w tym dziecko. I fakt, czujemy się szczęśliwi od czasu do czasu. Ale czy oby na pewno to szczęście jest trwałe? Szczęście tak nie działa. Ani małżonek, ani dziecko nie da Ci trwałego szczęścia. Zawsze będzie coś, coś czego nie będziesz rozumieć. Dzieciak Cię zdenerwuje, małżonek zawiedzie. Twoje i ich oczekiwania rozjadą się w pewnym momencie. Niby wszystko masz i wszystko się układa a jednak coś nie gra. Dlaczego?

Koncentracja na małżeństwie

Dość często umieszczamy partnera w centrum naszego życia i to on ma dać nam to czego od życia oczekujemy. Szybko okazuje się, że tak nie jest. Jeśli najważniejszym źródłem emocjonalnego poczucia własnej wartości jest małżeństwo, stajemy się dość szybko uzależnieni od tego związku. Nastroje, okoliczności, kaprysy, uczucia i zachowanie partnera będzie rzutować na nas samych a tym samym na nasz związek. To samo dotyczy pojawienia się nowego dziecka w związku czy problemów materialnych. Jednakże, to wszystko rzutuje na nas i nasz poziom funkcjonowania.

Konflikty w małżeństwie mogą prowadzić do przesadnych reakcji. Potrzeby i pretensje mieszają się ze sobą. Pod wpływem emocji możemy zmieniać zdanie i dostosowywać się do panujących okoliczności a to oznacza, że nie będziemy sobą. Podatność na zranienie wyzwala w nas potrzebę chronienia siebie przed kolejnymi ranami. Stosujemy zatem sarkazm, złośliwość, jesteśmy krytyczni w stosunku do partnera. Stosujemy wszystkie znane nam techniki aby uprzykrzyć mu życie. Każde z partnerów oczekuje, że to druga strona będzie dawać miłość, podczas gdy sama nie wyjdzie przed szereg. W tego typu związkach poczucie bezpieczeństwa jest możliwe tylko wtedy gdy wszystko się układa pomyślnie.

Koncentracja na rodzinie

Oprócz koncentracji na partnerze często koncentrujemy się na rodzinie. Wydaje się to dość naturalne i właściwe. Postawienie rodziny w centrum życia, jak na ironię niszczy elementy, które są niezbędne do szczęśliwego życia rodzinnego.

Ludzie skoncentrowani na rodzinie często czerpią poczucie bezpieczeństwa z tradycji i kultury rodzinnej lub z reputacji rodziny. Są zatem podatni na wszelkie zmiany w tym zakresie. Wystarczy, że pojawi się przysłowiowa „czarna owca” w rodzinie i wszystko zaczyna się walić.

Rodzicie, których rodzina jest w centrum życia dość często nie potrafią wychowywać swoich dzieci w aspekcie tego co dla nich najlepsze, narzucając swój system wartości i reguł. Mogą przywiązywać większą wagę do pozyskiwania ich sympatii i dobrych ocen w szkole niż do perspektywicznych inwestycji w ich postępy i rozwój. Oczekują właściwego postępowania w każdej sytuacji stąd wiele zachowań traktują jako niestosowne. Zdarza się, że krzyczą i wrzeszczą próbując wymusić na dziecku określone postępowanie.

Koncentracja na pieniądzach

Dla tych, co koncentrują się na pieniądzach fizyczne przetrwanie i bezpieczeństwo materialne jest najważniejsze. Inne potrzeby nie ujawniają się dopóty, dopóki ta jedna potrzeba nie zostanie zaspokojona.

Ludzie skoncentrowani na pieniądzach często zapominają o rodzinie i wielu ważnych sprawach życia codziennego. Liczą na to, że rodzina ich zrozumie bo przecież zarabiać trzeba.

Koncentracja na pracy

Ludzie, którzy w centrum swojego życia stawiają pracę są często pracoholikami. Poświęcają swoje zdrowie, relacje z bliskimi i odpoczynek, który ma za zadanie ich zregenerować. Są tak przywiązani do pracy, że jej brak nadwyręża ich poczucie bezpieczeństwa.

Inne centra koncetracji

Istnieje wiele centrów koncentracji. Opisałem tylko kilka, tych najpopularniejszych. Wyróżnić jeszcze można:

  • koncentrację na posiadaniu,
  • na przyjemności,
  • przyjaciołach lub wrogach,
  • na sobie.

Co Ty postawiłeś w centrum swojego życia?

Koncentracja na zasadach

Na zasadach możemy polegać. Dlaczego? Bo w przeciwieństwie do ludzi i okoliczności nie podlegają zmianom. Zasady nie reagują i bez wątpienia nie złoszczą się i nie traktują nas jak im się podoba. Nie są kapryśne. Nie rozwiodą się z nami i nie uciekną z naszym przyjacielem. Ich wartość nie zależy od wyników na giełdzie czy panującej mody a dodatkowo nie umierają. Nie mogą być z nami dziś a jutro odejść. Bez wątpienia nie zniszczy ich ogień ani trzęsienie ziemi. Nikt też ich nie ukradnie.

Zasady są fundamentem, spoiwem i klasyczną prawdą. Wspólnym mianownikiem. Zasadom zawsze towarzyszą naturalne konsekwencje – pozytywne, gdy żyjemy w harmonii z nimi i negatywne, gdy je ignorujemy.

Oto centrum, które nadaje właściwą perspektywę.

Jednym z podstawowych praw, które chętnie wymienię jest „prawo siewu i zbioru„. Gdy siewca sieje, nie oczekuje, że zbierze plony w dwa razy krótszym czasie. To zwyczajnie nie jest możliwe. Czasami zdarza się ingerować w to prawo aby przyspieszyć okres zbiorów ale potem odbija się to na zdrowiu ludzi i samych plonach (np. GMO, stosowanie pestycydów). W naturze wszystko ma swoje miejsce i czas.

Tak samo jest choćby w przypadku zarabiania pieniędzy i nawiązywania relacji. Dziwnym trafem w tych dwóch przypadkach często chcemy złamać te zasady i co poniektórym nawet się to udaje. Koszty natomiast są bardzo wysokie bo cierpią inni. Czy bilans zysków i strat się opłaca? Odpowiedz sobie na to pytanie sam.


Ćwiczenie:

Zastanów się jak wygląda Twoje obecne życie? Czy jest jakiś obszar Twojego życia, na którym skupiasz się najbardziej? Czy to skupienie na tym obszarze jest oparte na zasadach czy na Twoich potrzebach?

Rozwój osobisty

Dlaczego nie powinieneś wstawać wczas rano?

7 lipca 2019
Dlaczego nie powinieneś wstawać wczas rano?

Sporo mówi się o tym, że jeśli chcesz odnieść sukces musisz wstawać wczas rano bo tak robią Ci, którzy sukces odnieśli. Jest też wiele inicjatyw w Internecie, które zachęcają do takiej aktywności. Czy oby na pewno jest to prawda?

A co gdybym Ci powiedział, że jesteś lub nie jesteś uwarunkowany genetycznie do tego aby wstawać rano? Tak naprawdę to zależy od Twojego chronotypu. Są ludzie, którzy bez problemu wstają rano ale są i tacy, którym to nie służy. Dowiedz się, czy powinieneś wstawać wczas rano i czy takie wczesne wstawanie nie szkodzi Twojemu zdrowiu?

Nie chodzi tylko o to co robisz ale kiedy to robisz.

Zrozumienie swojego chronotypu może pomóc zoptymalizować twoje życie.

Porozmawiajmy przez chwilę o rannych ptaszkach. Budzą się ze słońcem, ćwiczą jogę, chodzą na siłownie, czytają, zabierają dzieci do szkoły. Robią to wszystko zanim większość z nas dotknie przycisku drzemki po raz drugi. I często sobie myślimy: „Gdybyśmy tylko mogli być tacy jak oni i wstawać tak wcześnie”. BŁĄD! A oto dlaczego.

Pomysł, że wczesne budzenie jest najlepszym i jedynym modelem do tego aby mieć wspaniały dzień, być produktywny i wydajny to tylko mit. Ten zjazd energii o godzinie 14:00, którego codziennie doświadczasz to nie tylko brak kofeiny.

Prawda jest taka, że ​​wszyscy jesteśmy unikalni. A pora dnia, kiedy nasze poziomy energii są najwyższe, zależy w dużej mierze od naszych chronotypów. Chronotypy określają, czy jesteś wczesnym ptaszkiem, nocną sową czy czymś, co nazywa się popołudniowymi typami (dla Twojej informacji, w literaturze medycznej są znani jako „kolibry”). Wszystko sprowadza się do twoich genów i tego, jak określają one twoją skłonność do snu. Dłuższy gen PER3 prawdopodobnie oznacza, że ​​jesteś rannym ptaszkiem, który potrzebuje wcześniej iść spać aby czuć się dobrze. Ludzie z krótszym genem PER3 to tzw. nocne Marki i potrzebują mniej snu.

Dlaczego to ma znaczenie? Dlaczego nie powinieneś wstawać wczas rano?Twój unikalny chronotyp określa najlepszą porę dnia na podejmowanie ważnych dla Ciebie decyzji, pracy lub ćwiczeń. Jasne, możesz próbować działać wbrew temu co mówi Ci ciało i dopasować go do Twoich codziennych planów i tego co chcesz zrobić ale prawdopodobnie będzie to walka z wiatrakami, ponieważ trudno jest walczyć ze swoimi genami. Jeśli więc zaliczysz popołudniowy spadek energii lub włączysz drzemkę po raz trzeci, to jest to okay. Kluczem jest określenie, jaki jest twój chronotyp – a następnie optymalizacja życia i procedur wokół niego. Nie na odwrót!

4 rodzaje chronotypów

Jak więc określić swój chronotyp? Czy wczesne wstawanie rano jest dobre? Według eksperta od snu i autora książki „The Power of When”, dr Michael Breus, istnieją cztery różne typy chronotypów, które klasyfikuje się jako zwierzęta. Możesz być Delfinem, Lwem, Niedźwiedziem lub Wilkiem. Przeczytaj niżej, aby odkryć swój chronotyp i dopasuj swoje życie do niego.

DELFINY

Delfiny są nieliczne. Śpią z jedną półkulą mózgową czynną a drugą bierną. Są ciągle zaspani lub zmagają się z bezsennością. Są za to inteligentni. Mają jednak tendencję do niepokoju. Jeśli nie masz regularnego snu, rozmyślasz o porażkach dnia lub skłaniasz się ku perfekcjonizmowi, możesz być Delfinem. Jeśli tak, spróbuj planować swój czas pracy od rana do wczesnego popołudnia. Delfiny są podobne do Lwów. Powinni ćwiczyć rano. Dla delfina godzina na ćwiczenia powinna oscylować około 6:30.

LEW

Jeśli budzisz się gotowy do pracy o świcie, łatwo będzie Ci ćwiczyć, odpowiadać na e-maile lub zająć się pracą. Jesteś Lwem. Lwy stanowią około 15-20% populacji i są ogólnie nazywane osobowościami typu A. Dla Lwów ważne jest rozwiązywanie krytycznych zadań do południa. Te mniej znaczące zadania przesuwają na koniec dnia. Optymalny czas na ćwiczenia to wczesny ranek – 5:30.

NIEDŹWIEDŹ

Niedźwiedzie mają tendencję do budzenia się o zwykłej porze a w południe mają spadek formy. Brzmi znajomo? Jeśli tak, nie jesteś sam – większość osób zalicza się do tej kategorii. Te chronotypy są bardzo przyjazne. Ich harmonogram najlepiej pasuje do norm społecznych. Niedźwiedzie będą chciały ćwiczyć około 7:00 rano lub podczas przerwy na lunch około 12:30.

WILKI

Wilki działają w nocy. Są produktywne wtedy, gdy reszta świata śpi. Najwięcej energii mają od południa do 14:00, a następnie wieczorem. Te chronotypy wolą spędzać czas samotnie, skłaniają się ku introwersji i pracują w kreatywnych dziedzinach. Są niezwykle inteligentni i, co ciekawe, są bardzo lojalnymi przyjaciółmi. W przeciwieństwie do Lwów, nie tworzą list typu „to-do”. Jeśli jesteś wilkiem, planuj swoje spotkania wieczorem. Wczesne ćwiczenia najprawdopodobniej nie są dobrym pomysłem, ponieważ optymalny czas na ćwiczenia to 18:30.

Dlaczego nie powinieneś wstawać wczas rano?
źródło: Business Insider https://bit.ly/2Vdbr9A

Używaj naturalnego rytmu snu aby wyciągnąć z danego dnia maksimum.

Teraz, gdy masz (miejmy nadzieję) lepsze wyobrażenie o chronotypie, nadszedł czas, aby uporządkować swój dzień i harmonogram, by wykonywać najbardziej znaczącą pracę w odpowiednim czasie. Jeśli jesteś rannym ptaszkiem to super! Wczesne wstawanie jest dla Ciebie ale jeśli czujesz, że rano nie zejdziesz z łóżka to najwyraźniej nie jesteś Lwem i to też jest okay.

Kiedy zaczynasz planować swój dzień, zwracaj uwagę na poziom energii, skupienie i nastrój. To twoje ciało – musisz tylko go słuchać. Kluczem jest praca z naturalnymi rytmami, a nie przeciwko nim. Jeśli nie jesteś rannym ptaszkiem, to okay. Środek popołudnia lub późnej nocy może działać lepiej. Porozmawiaj ze swoim szefem lub współpracownikami aby dopracować swój harmonogram pracy. Gdy nauczysz się rozpoznawać własne odczucia i poprawisz swój harmonogram, zaczniesz optymalizować swój dzień – i tym samym zwiększać swoją produktywność i szczęście.

źródło: LifeVantage Blog

Zobacz także Fenomen Poranka

Photo by Gregory Pappas on Unsplash

Rozwój osobisty

Dlaczego relacja ze samym sobą jest taka ważna?

2 czerwca 2019
Dlaczego relacja ze samym sobą jest taka ważna?

Wiele rozwojowców mówi o tym aby budować relację z innymi. Ale co z relacją ze samym sobą? Dlaczego relacja ze samym sobą jest taka ważna?

Mamy czerwiec więc na Kuźni Liderów zaczynamy nowy temat. Temat relacji.

Relacje to jeden z obszarów koła życia. O kole życia znajdziesz więcej info tutaj. Są niezwykle istotne w naszym życiu. W zasadzie to są dwa takie obszary, które są dla nas szczególnie ważne i przynoszą nam niezwykłą satysfakcje. To:

  • samorealizacja
  • rozwój osobisty

Naturalnym jest, że chcemy być uznani przez innych. Chcemy budować dobre i trwałe relacje.

Jakość naszego życia zależy od jakości naszych relacji.

Wyróżnić można 4 rodzaje relacji w naszym życiu. Porównam je do samochodu i jego kół. Samochód to nasze życie. Zabierze nas w podróż pod warunkiem, że jego koła będą sprawne i napompowane. W przeciwny wypadku nigdzie nie zajedziemy. Co symbolizuje każde z kół?

  • Pierwsze koło – relacje ze samym sobą
  • Drugie koło – relacje z rodziną
  • Trzecie koło – relacje w pracy
  • Czwarte koło – relacje ze społeczeństwem.

Sądzę, że pierwsza relacja czyli ze samym sobą to jedna z najtrudniejszych relacji. Pomyśl! Jak masz budować trwałe i piękne relacje skoro nie umiesz zbudować takiej relacji z samym sobą? Jak masz dawać miłość nie mając jej w sobie?

Relacja z samym sobą wymaga od nas ciągłej uwagi, starania się, korygowania błędnych postaw, zmiany przyzwyczajeń, ciągłego uczenia się i dostosowywania do wciąż zmieniających się warunków zewnętrznych i wewnętrznych. Wymaga świadomości a rozwój świadomości bez rozwoju osobistego nie działa.

Jesteś wyjątkowy. Przebywasz ze sobą częściej niż jakakolwiek osoba z Twojego otoczenia. Przebywasz ze sobą częściej niż z jakąkolwiek osobą z Twojego otoczenia. Jesteś ze sobą od urodzenia i będziesz do końca swoich dni. Nie warto walczyć ze sobą. Zasługujesz na miłość. Jesteś swoim najlepszym przyjacielem.


Więcej nt. relacji znajdziesz na mojej grupie na Facebooku.

Rozwój osobisty

Jak wyjść ze strefy komfortu? – 5 porad

12 maja 2019
strefa komfortu

Mawiają, że tam gdzie kończy się strefa komfortu dzieje się magia. Czy rzeczywiście? Jak wyjść ze strefy komfortu?

Przede wszystkim nie należy rozumieć strefy komfortu jako ogólny frazes przypisany życiu. Strefy komfortu tworzymy sobie w różnych obszarach naszego życia. Zatem jeśli ktoś mówi, że wyszedł ze swojej strefy komfortu należałoby zadać mu pytanie o jakim obszarze mówi? O jaką strefę komfortu mu chodzi? Czy chodzi mu strefę komfortu związaną z jego pracą, relacjami z rodziną, przyjaciółmi, duchowością itd. Zatem stref komfortu może być wiele. Świadomość tego zjawiska jest moim zdaniem kluczowa do zrozumienia jak działa strefa komfortu i jak z niej powinno się wychodzić.

Niewątpliwie strefa komfortu jest wygodna. Jest w niej przyjemnie, cieplutko, bezpiecznie a z pewnością lepiej niż poza nią. Skoro dach na głowę się nie wali, spinasz budżet miesiąc za miesiącem, relacje z najbliższymi masz dobre, to po co się starać i dawać z siebie więcej? To moim zdaniem największa pułapka strefy komfortu – że stan, w którym jesteś będzie trwał. Wiesz jednak, że „panta rhei” czyli „wszystko płynie”. Zmiana jest wpisana w życie a co za tym idzie w nasze istnienie. Natura się zmienia, zmieniają się pory roku, zmieniasz się i Ty. Jaki jest w ogóle sens się starać? Mam dla Ciebie tylko jedną odpowiedź: 

„Bo nigdy się nie dowiesz na co Cię stać i co możesz zaoferować światu!”.

Wychodzenie ze strefy komfortu jest konieczne bo tylko wtedy zaczynamy się rozwijać a rozwój oznacza życie. Dzięki rozwojowi wiesz, że żyjesz, że się realizujesz i osiągasz swoje cele. Stajesz się lepszym człowiekiem, lepszą wersją samego siebie.

Zatem jak wyjść ze strefy komfortu? Co Cię ogranicza? Wymówki, nawyki, pieniądze, rodzina? Te słowa to tylko etykiety i są jak rzęsa pływająca po stawie. To co prawdziwe kryje się pod jej powierzchnią, głęboko schowane byś nie dostrzegł możliwości jakie oferuje Ci Wszechświat. Przede wszystkim to co naprawdę Cię powstrzymuje to:

?BEZPIECZEŃSTWO!?

A raczej jego utrata. Od dawien dawna Twoją najważniejszą potrzebą na tym świecie jest poczucie bezpieczeństwa. Twój mózg chroni Cię przed podjęciem potrzebnych kroków do zmian. Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż wszystko inne. Nic się nie liczy tylko ono. A poza strefą komfortu jest… nie wiadomo jak. Jeśli jest nie wiadomo jak to znaczy że nie jest bezpiecznie. A skoro nie jest bezpiecznie to pozostajemy w tym samym miejscu gdzie jesteśmy bo bezpieczeństwo nade wszystko!

Wyjście ze strefy komfortu wiąże się z wydatkiem energii a nasz mózg nie lubi zużywać energii ot tak sobie bo mamy taki kaprys. Dla niego poczucie bezpieczeństwa jest ważniejsze niż osiąganie sukcesów i spełnianie marzeń.

Od czego zacząć?

Jeśli nie znasz pojęcia „Koła życia” to właśnie go poznasz. Pisałem o nim tutaj. „Koło życia” to narzędzie coachingowe przedstawione w formie graficznej, które obrazuje obszary Twojego życia. Co to za obszary? Różne szkoły różnie mówią. Jedni mówią o 6 obszarach, inni o 8, a jeszcze inni nawet o 12. Ja natomiast używam 6 i sądzę, że w tych 6 jest wszystko co trzeba:

  • duchowość
  • zdrowie
  • praca i finanse
  • rozwój osobisty
  • czas wolny, rekreacja
  • relacje (rodzina, przyjaciele, znajomi).
Koło życia - jak wyjść ze strefy komfortu
Koło życia

Bez wątpienia Twoje życie obraca się wokół tych 6 obszarów. Mają one wpływ na Ciebie i Twoich bliskich. Wspólnie przeplatają się. Problemy w jednym obszarze generują problemy w innych, np. brak zdrowia może wpływać na finanse lub brak finansów na ciągłe kłótnie z partnerem. Naszym zadaniem jest balans między nimi wszystkimi oraz maksymalizacja efektów bo przecież nikt nie chce być zdrowy tylko trochę. Nikt nie chce mieć dobrych relacji z rodziną, partnerem tylko trochę itd.

Kolejny etap to przypisanie do ww. obszarów ról jakie wykonujesz w ramach danego obszaru. Dla przykładu:
Obszar rodzina – role: ojciec, mąż, żona.
Obszar praca – role: pracownik etatowy, manager, właściciel firmy itd.

Zastanów się jakie role w życiu pełnisz i przypisz je do obszarów. Role możesz nanieść na poszczególne obszary lub wpisać tuż nad nimi.

Koło życia z podziałem na role
Koło życia z podziałem na role

Teraz każdy z sześciu obszarów podziel na mniejsze poziome kawałki jak na poniższym zdjęciu:

Koło życia z podziałem
Koło życia z podziałem na stopień zadowolenia każdego z obszarów

Jak możesz dostrzec to koło ma 8 obszarów ale jest podzielone dokładnie tak jak mi o to chodziło. W związku z tym, możesz użyć tego koła, które lepiej Tobie odpowiada. Twoim zadaniem jest przypisanie odpowiedniej cyfry do poszczególnego obszaru. Godne uwagi jest, abyś zastanowił się na ile jesteś z niego zadowolony? Te obszary, które wypadają najgorzej należy zacząć nad nimi pracować.

Porada nr 1

Przede wszystkim uświadom sobie, że przebywasz w strefie komfortu i chcesz z niej wyjść. Wydaję się, że to aż tyle i tylko tyle.

Porada nr 2

Jakie cele chcesz osiągnąć w zakresie danego obszaru? Czy chcesz nauczyć się medytować? A może chcesz zacząć biegać? Lub marzysz o dalekich podróżach? Najwyższy czas to zaplanować. Co chcesz zmienić? Jak wyznaczać cele opisałem tutaj.

Porada nr 3

Znajdź kogoś kto osiągnął cel, który Ty chcesz osiągnąć – znajdź mentora. Jeśli chcesz zacząć biegać znajdź kogoś kto biega i pytaj go o rady. Chcesz przebiec maraton, znajdź kogoś kto to zrobił. Jeśli chcesz podróżować po świecie znajdź kogoś kto podróżuje. Dowiesz się od tych ludzi więcej niż oczekujesz. Przy okazji unikniesz błędów.

Porada nr 4

Ułóż plan działania. Jeśli znalazłeś kogoś, kto doszedł tam, gdzie zmierzasz Ty, całkiem możliwe, że jego kroki nie są do zdublowania w 100%. Zaplanuj swoje kroki.

Porada nr 5

Zrób to! Podejmij działanie i zacznij to robić. Mogę pokazać Ci jak jeździć na rowerze ale nie wsiądę na niego za Ciebie. Mogę pokazać Ci jak się pływa ale nie wskoczę za Ciebie do basenu. To Ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie i to co Ci się przydarza.

Powodzenia!


Zerknij do mojej grupy Kuźnia Liderów po więcej inspiracji ;).

Rozwój osobisty

Pieniądze to temat tabu

12 marca 2019
money

Pieniądze dają siłę niemniej jednak źródłem jeszcze większej siły jest edukacja finansowa. A ta w Polsce jest na żenującym poziomie. Z czego to wynika?

Czynników moim zdaniem jest kilka a ja poruszę wg mnie te najbardziej istotne.

„Pieniądze szczęścia nie dają”

Jednym z głównych, który wg mnie bierze górę nad innymi to kwestia tego, że wmawia się nam od małego, że pieniądze szczęścia nie dają i są źródłem wszelkiego zła. W nurcie takich samych przekonań utwierdza nas również kościół katolicki, który o ironio utrzymuje się z naszych pieniędzy. Ale nie zamierzam rozwijać tego wątku, bo nie chcę dyskutować o religii i polityce.

Jedni mawiają:

„Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła”.

inni, że:

„Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła”.

Ja natomiast uważam, że pieniądze są tylko narzędziem w naszym życiu, takim samym jak nóż. To jak go użyjesz zależy od Ciebie.

Pieniądze to temat tabu.

To kolejny czynnik pokazujący jak bardzo jesteśmy narodem zamkniętym na sprawy finansowe. Według badań CBOS aż 75% Polaków uważa, że ludzie bogacą się dzięki kombinowaniu lub znajomościom. 50% wstydzi się mówić o pieniądzach, 30% czuje się wtedy niezręcznie, 20% odczuwa lęk. 20% Polaków twierdzi, że duże pieniądze zarobić można tylko nielegalnie a sukces materialny nie idzie w parze ze szczęściem.

Brak świadomości finansowej

Kolejny element to brak świadomości finansowej. W szkole o niej nie usłyszysz. Jaki jest najlepszy model zarabiania pieniędzy? Uczyć się pilnie, iść na studia, wykształcić się w określonym kierunku, zdobyć pracę marzeń, pracować na etacie przez 40 lat życia i przejść na emeryturę. Potem zwiedzać świat, odpoczywać i bawić się bo przecież się nam zależy. Spójrzmy prawdzie w oczy – kto tak ma? Z pewnością są takie jednostki bo nie można wszystkich zaszufladkować. Jednakże model dobrego wykształcenia, pracy na etacie jest powszechnie stosowany i utwierdzany w naszych umysłach w szkole. W szkole nie uczą nas jak pracują pieniądze. Nie mówią nam: „Nie pracuj dla pieniędzy, niech pieniądze pracują dla Ciebie!”. Ale pracując na etacie i często wiążąc koniec z końcem jak tu sprawić aby pieniądze pracowały dla nas a nie my dla nich?

„Czy się stoi czy się leży 1000 zł się należy”.

Inna kwestia to czasy PRLu. Czasy, gdy nic nie było na pólkach i wiem, że ten temat może jest trudny do zrozumienia rocznikom 90+ ale zanim wyplewimy w sobie ten okres musi minąć któreś pokolenie. To okres gdzie kolesiostwo i kombinatorstwo było na porządku dziennym. To okres, w którym „czy się stoi czy się leży 1000 zł się należy”.

I na koniec, wiesz co jest najlepsze? Że wielu ludzi twierdzi, że nie jest zainteresowana pieniędzmi a chodzi do pracy na 8h dziennie.

Jak zwykle zapraszam Cię do Kuźni Liderów, grupy na FB gdzie edukuję nt. marketingu sieciowego.

Zachęcam Cię do kontaktu w dziale Kontakt. Chętnie porozmawiam nt. tego co Cię gryzie 😉