Skąd wziąć motywację?
Podziel się...

To zdanie poniżej chyba wszystkim jest dobrze znane? Założę się, że choć raz w życiu wyszło z Twoich ust. Jak sprawić aby robić rzeczy, na których nam zależy? Skąd się bierze motywacja? Jak to jest, że inni mogą zrobić wspaniałe rzeczy a jeszcze inni mają problem rano wstać z łóżka? No i skąd wziąć motywację? W tym artykule postaram się przekazać Ci wszystko, co nauczyłem się o motywacji w ciągu ostatnich 2 lat. Przekażę Ci także, jak być zmotywowanym w sposób naturalny.

Boże, spraw aby mi się chciało tak, jak mi się nie chcę!

Mogę wszystko

Czym jest motywacja?

Krótko i prosto mówiąc, motywacja to chęć, ochota do robienia czegoś w danej chwili. To podjęcie działania. Ale także i przede wszystkim to energia życiowa. Co ciekawe wiąże się ona z każdymi działaniami jakie podejmujemy, nawet tymi, na które nie mamy ochoty ale np. które wymagają bezpieczeństwa w danej sytuacji. I to może być zaskakujące bo zazwyczaj motywacja kojarzy się z czymś pozytywnym, z robieniem czegoś na co mamy ochotę. Okazuje się, że każda emocja, którą odczuwamy może być dla nas formą motywacji.

Co emocje mają wspólnego z motywacją?

Emocje, które odczuwamy w naszym ciele są motywatorem, motorem do podjęcia działania. Nie chodzi tylko o pozytywne emocje jak radość ale także o smutek a nawet strach. Gdy się nad tym zastanowisz głębiej ma to sens. Gdy jesteś w sytuacji zagrożenia, np. widzisz jak w Twoim kierunku zbliża się szczekający pies to całkiem możliwe, że podejmiesz decyzję o ucieczce. Strach zmotywuje Cię do podjęcia takiej a nie innej decyzji. Jak widzisz strach jest motywacją do podjęcia działania, które ma zaspokoić potrzebę bezpieczeństwa.

A co motywuje Ciebie?

I tu warto się zastanowić jakie emocje skłaniają Cię do podjęcia działania? Innymi słowy co musi się stać aby Ci się chciało, tak jak Ci się nie chce :). Bo widzisz, nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Na jednych z nas bardziej działają bodźce związane ze strachem, poczuciem winy, bólem, tęsknotą a na innych te związane z przyjemnością, radością. Dla przykładu, możesz coś robić dlatego, że boisz się konsekwencji gdy tego robić nie będziesz (OD), lub wizja przyszłości w Twojej głowie jest tak świetna, że przyciąga Cię ona na tyle, że robisz właśnie to co robisz (DO). Działają tu dwie przeciwstawne siły: OD i DO. Odpowiedz sobie na pytanie co sprawia, że zazwyczaj czujesz się zmotywowany? Czy motywuje Cię OD czy DO? Gdy będziesz mieć tę odpowiedź to lepiej będziesz rozumieć swoje wybory.

Eventy motywacyjne

Bycie na haju

Szkolenia motywacyjne robią furorę, zarówno te stacjonarne jak i online. Dzięki social media można szybko zrobić akcję, w której uczestniczy kilkaset a nawet kilka tysięcy osób. Jesteś wśród ludzi, którzy nie narzekają i nie próbują podcinać Ci skrzydeł. Myślą tak jak Ty. Wierzą w siebie i chcą osiągnąć sukces. Bywałem na takich szkoleniach w Polsce ale i zagranicą. Przerabiałem eventy firmowe ale i te niezależne jak Success Summit u Frazera Brooksa. Było fajnie. Wskaźnik energii i motywacji rozwalał czaszkę. Wracałem zmotywowany, naładowany pozytywną energią, gotowy i zwarty do działania. Po kilku tygodniach wszystko mijało. Emocje opadały a przyjemne chwile znikały. I tak w kółko. Event – energia. Kilka tygodni po – wypalenie. Coś mi tu nie grało i zacząłem sobie zadawać pytanie dlaczego tak się dzieje?

Wówczas nie wiedziałem że motywacja dzieli się na tę wewnętrzną i na zewnętrzną. Eventy takie, jak wyżej opisałem są przykładem tej drugiej a ta jest niestabilna jak stół z dwoma nogami i działa bardzo krótko.

Mogę wszystko

Psychologia sukcesu w takim wydaniu to skrajność. Nakręcamy się sztucznie, uczymy się, że jesteśmy wielcy i wspaniali i że mamy nieograniczony potencjał. Uczymy się, że możemy wszystko osiągnąć, niemal zawsze i wszędzie. A to wszystko przy głośnej muzyce i wartkich okrzykach. Kto mógłby pomyśleć, że jest to szkodliwe dla naszej psychiki? Przecież warto wierzyć w siebie.

Owszem, warto wierzyć w siebie. Ale bezpodstawnie zawyżona samoocena i ślepa wiara w możliwości to niezwykle podstępna pułapka. Nierealne oczekiwania pojawiają się wtedy, gdy zaczynasz wierzyć, że możesz wszystko. No bo gdy możesz wszystko to co za problem zrobić z siebie pięknego, bogatego i sławnego? Ale w świecie rzeczywistym nie jest to takie oczywiste. TA! rzeczywistość działa nieco inaczej. A skoro nie jest to takie proste to jest źródłem frustracji i presji. Oczekujemy od siebie odważnych zmian a gdy to się nie staje zaczynamy myśleć, że jest coś z nami nie tak. Wewnątrz nas powstaje konflikt. Z jednej strony trzymamy się wspaniałej wizji nieograniczonych możliwości, a z drugiej obwiniamy się, że nie umiemy po to sięgnąć.

W takim stanie emocjonalnym nasze życie przypomina góry i doliny. Raz na szczycie, raz w dołku. I tak stale. Gdy jesteśmy w dołku potrzebujemy skrzydeł. Gdy docieramy do szczytu znów upadamy. Ten stan można porównać do wzięcia tabletki na ból głowy, która daję ulgę ale nie rozwiązuje przyczyn problemu.

Fałszywy optymizm

Rozwój osobisty ostatnimi czasy stał się dość modny. Social Media zostało zalane guru, coachami, szkoleniowcami itp. Coraz bardziej widoczne są osoby oferujące tego typu szkolenia. To optymistyczne podejście do rozwoju osobistego niesie ze sobą jeden problem – unika się w nim tego co nieprzyjemne. Wszystkie wady lub słabe strony jakie mamy są zamalowywane farbą, spychane na drugi plan. W końcu możesz wszystko a gdy możesz wszystko nie możesz sobie pozwolić na słabości. Studentom w sumie to na rękę bo mało kto chce grzebać w problemach, jeśli można je schować do szafy i ruszyć żwawym krokiem przed siebie po lepszą wersję siebie.

Wewnętrzny spokój

Skąd się bierze motywacja?

Motywacja to nie jest coś co musisz pozyskać z zewnątrz. Nie jest też związana z Twoimi genami czy osobowością. Jest bezpośrednio związana z decyzjami jakie podejmujesz każdego dnia. Jaki z tego wniosek?

Naucz się podejmować właściwe decyzje, zgodne z Twoimi potrzebami a nie będziesz mieć problemu z motywacją.

Problem większości z nas polega na tym, że na motywację patrzymy przez pryzmat naszych działań. Zaglądamy w przeszłość i co widzimy? Nic, albo niewiele. W takiej sytuacji oceniamy się, że jesteśmy leniami, albo że nie możemy odnaleźć pasji i w ogóle jesteśmy do bani. Inni mogą a mi nic stale nie wychodzi.

Problemem jest również to, że w ten sposób określiłeś swoją nową tożsamość – „jestem do bani”. Takie podejście jest błędem i wynika z braku wiedzy nt. prawdziwej natury motywacji. Nie wydaje mi się, abyś był leniem. Jeśli musiałeś się zmuszać do tego co robiłeś to prawdopodobnie robiłeś coś czego nie lubisz. Tyle i aż tyle. Twoje działania nie szły w parze z Twoimi potrzebami dlatego nie masz motywacji do działania.

Myślenie pytaniami

Jeśli jest tak jak wyżej opisuję to zadaj sobie te proste pytania:

  • Co czuję, gdy mam to zrobić? Niechęć czy ekscytację?
  • Gdzie to czuję w ciele?
  • Jak to czuję?
  • Czy intuicja chce mi coś powiedzieć w tym momencie? Co?

Postaraj się mieć otwarty umysł, nie blokuj żadnej odpowiedzi. Obserwuj.

Jeśli żyjesz w zgodzie ze sobą i wiesz czego chcesz od życia, motywacja nigdy nie jest problemem.

Michał Pasterski

Może spodoba Ci się także ten wpis:

Jeśli musisz się stale motywować do działania zamiast czuć flow to skorzystaj z tych pytań:

  • Z czego wynika mój brak motywacji?
  • W jaki sposób blokuję swoją motywację?
  • Co by się musiało stać, abym był naturalnie zmotywowany?

Motywacji nie musisz tworzyć ani jej pobudzać. Ona w Tobie jest. Nawet teraz, gdy wydaje Ci się, że nie masz na nic ochoty. Aktywuje się sama ale tylko wtedy, gdy robisz rzeczy zgodne ze sobą, zgodne ze swoimi potrzebami. Motywacja jest częścią Twojej natury. Jeśli prowadzisz życie dalekie od tego o jakim marzysz to normalne, że nie będziesz czuć motywacji a Twoje działania nie będą przynosić efektów.

Moja rada: rób rzeczy w życiu, które lubisz, które Cię interesują a motywacja nigdy Cię nie opuści.

Ciało i  umysł nie są oddzielne

Co mówi Twoje ciało?

Żyjemy w oderwaniu od swojego ciała. Nie zwracamy na nie uwagi a ono też potrafi mówić. Dbamy tylko o to co powierzchowne czyli dbamy o skórę, włosy, kobiety się malują, faceci golą (chociaż brody ostatnio są w modzie). Jak ciało do Ciebie mówi? Poprzez emocje. Emocje to język Twojego ciała. A skoro emocje są ściśle powiązane z motywacją to i tu przyda się umiejętna obserwacja ciała.

Jeśli zmuszasz się do podjęcia działania to zauważ jak reaguje Twoje ciało na ten aspekt. Prawdopodobnie pojawi się w ciele ucisk. Będzie bardzo subtelny. Może w klatce piersiowej, może w okolicy żołądka?

Zróbmy proste ćwiczenie. Usiądź na chwilę i zamknij oczy. Pomyśl o czymś przyjemnym co się ostatnio wydarzyło w Twoim życiu. Może kogoś spotkałeś, coś zrobiłeś, albo ktoś powiedział Ci coś miłego. Poczuj co się zmienia w Twoim ciele? Czujesz jak Twoje wnętrze promienieje, jak pojawia się subtelny uśmiech na twarzy? Ciało podpowiada Ci w ten sposób: „to jest dobre, jest mi dobrze z tym co czujesz”.

Wykorzystuj tą prostą metodę, za każdym razem, gdy stoisz przed podjęciem ważnej dla Ciebie decyzji. Słuchaj ciała. Nie rób wyłącznie chłodnej kalkulacji co się opłaca a co nie. Poczuj co czujesz.


Temat motywacji to temat rzeka i na pewno nie ostatni na moim blogu. W dużej mierze wpłynęła na mnie książka Michała Pasterskiego pt. „InSight – droga do wewnętrznej dojrzałości”. Sporo z niej zaczerpnąłem w tym artykule. Ten artykuł to jednak głównie moje doświadczenia zebrane w ciągu ostatnich 2 lat poparte tym co tutaj napisałem.

Podziel się...