Las Vegas

Las Vegas w skrócie

Na samym początku uprzedzam Cię – to będzie długi wpis więc zarezerwuj sobie chwilę :).

Gdy po raz pierwszy odwiedziłem Las Vegas w lutym 2018 nie wiedziałem co myśleć o tym miejscu. To miasto kontrastów gdzie rzeczywistość miesza się z bajką, bogactwo z biedą, zamożność z bezdomnością. To miasto jakich wcześniej nie widziałem i nie potrafiłem jednoznacznie określić się czy jest fajne czy nie.

Zapamiętałem jednak słowa jednej kobiety, która wiozła nas w ramach usługi Uber – to wygodna i dobrze rozwinięta forma komunikacji w LV. Powiedziała, że:

Las Vegas to taki Disneyland dla dorosłych.

I te słowa idealnie odzwierciedlają to miejsce. Dorośli mogą tu bawić się jak dzieci i spełniać swoje najskrytsze marzenia :P.

Gdy w sierpniu 2018 roku wjechaliśmy na Strip wiedziałem już, że lubię to miejsce. Dla mnie jest wyjątkowe. Za każdym razem, gdy widzę budowle jakie tu powstały, hotele, kopie słynnych miejsc jak: Plac Św. Marka w Venezii wraz z kanałami Venezii i gondolierami, Wieża Eifla, Piramida Heopsa, Sfinks i inne mam banana na twarzy. Ktoś, kto to zaprojektował i zainwestował musiał być nieźle pojechany :P.

Co warto zobaczyć w Las Vegas lub okolicy?

Jest tego trochę i nie spodziewałem się, że tyle się tu dzieje. Zwiedzanie można podzielić na to co dzieje się w mieście oraz to co jest w okolicy max. do 150-200 km.

Miasto

| Główna ulica – THE STRIP

To z grubsza 7,5 km ulicy ciągnącej się od słynnego znaku „Welcome to fabulous Las Vegas” do ulicy Freemont na Downtown. To tutaj tętni życie cały dzień i noc. Kasyna nie są zamykane a człowieki grają w nich 24/7. To tylko przy tej ulicy podatek klimatyczny w hotelach potrafi być droższy niż sama nocka w hotelu. Dla przykładu my zatrzymaliśmy się w hotelu Excalibur gdzie doba w pokoju 2 os. kosztowała 27$, podatek 34$ plus 18% VAT. W USA przyzwyczaić się trzeba, że ceny jakie widzicie nawet na pułkach w sklepach są podane bez VAT, także miejcie się na baczności :).

W Las Vegas wszystko jest duże. Tak duże na jakie nie wygląda. Dzięki temu wydaje nam się (tu należy podkreślić – wydaje nam się), że wszystko jest blisko. No bo jak może być inaczej skoro patrzysz przez okno hotelu z jednej strony ulicy i widzisz drugi koniec? Zatem weźcie dobre buty! Przydadzą się z pewnością.

 

| The Venetian

To miejsce jest pojechane na maksa! Kopia Placu Św. Marka z Venezii, kanały i gondolierzy w swoich gondolach umilają czas podróżnym PRAWIE jak w Venezii. Do tego shopping mall i interes się kręci.

 

| Bellagio

To luksusowy hotel inspirowany otoczeniem jeziora Como we Włoszech w mieście Bellagio. Między hotelem a ulicą zbudowano sztuczne jezioro oraz fontanny, które synchronizowane są z muzyką. To jeden z najbardziej rozpoznawanych znaków Las Vegas.

 

 

| Caesars Palace

Hotel, w którym kręcono Kac Vegas. W sklepiku można kupić pamiątki z wizerunkami aktorów. Warto zagrać w kasynie i poczuć atmosferę :).

 

| Freemont

To krótka ulica na Downtown gdzie sufit wyściełany jest monitorami LG i pięknie mieni się kolorami, grafikami i obrazami. Na każdym końcu gra DJ. Można tańczyć, śpiewać i ogólnie być wyluzowanym. Muzyka gra głośno, górą jeżdżą ludzie na linach a co kawałek performensi popisują się swoimi zdolnościami.

 

| Muzeum Carola Shelbiego

Istny raj dla fanów motoryzacji, Fordów Mustangów i marki Shelby. Na miejscu możecie zmodyfikować swojego Mustanga.

Atrakcji w mieście jest znacznie więcej. Nie będę opisywał wszystkich bo nie sposób ich wymienić. Sam nie odwiedziłem wszystkich.

Jedzenie jest na każdym rogu. Radzę wam zainstalować sobie appkę Trip Advisor i szukać co jest w pobliżu a jest tego pełno. Ja polecam śniadania i nie tylko u Bruxi’ego. Jego flagowe danie to grilowany kurczak podany w gofrze oraz z sadzonym jajkiem. MEGA! Kurczaki posiadają tylko z kontrolowanej hodowli, mięso jest marynowane min. 24h i grillowane na miejscu.

Bruxie

 

Po za miastem

I tu atrakcji nie brakuje. Okazuje się, że Las Vegas jest świetną bazą wypadową na okoliczne atrakcje.

 

| Grand Canyon

Znany chyba każdemu.

| Zapora Hoovera

Jadąc z lub do Wielkiego Kanionu po drodze macie Zaporę Hoovera. Ciekawe miejsce. 1h spokojnie Wam wystarczy. Warto wyjść na most aby zrobić zdjęcia. Jest specjalna ścieżka dla turystów.

| Jezioro Mead

Jak już będziecie nad zaporą to rzut beretem macie do Jeziora Mead. Nie ma tu nic specjalnego. Wjazd na teren parku bodajże 10$. Można na miejscu wypożyczyć łódkę do popływania. Gdy wiatr jest silny na jeziorze jest zakaz pływania.

| Red Rock Canyon

Na zachód od Las Vegas, może 30 minut jazdy, znajdziecie Red Rock Canyon. Piękne miejsce. Zachwycaliśmy się majestatem czerwonych skał ale to co zobaczyliśmy później a mianowicie dolinę, o której mowa w następnym akapicie zmiażdżyło nasze pojęcie o Kanionie Czerwonej Skały.

| Valley of Fire State Park

W Kanionie Czerwonej Skały zachwycaliśmy się… yyy czerwoną skałą :). Ale tam to była kropla w morzu bo w Dolinie Ognia wszystko w koło było czerwone! Dolina ta jest na północ od LV, jakieś 80 km. Warto jechać np. autostradą i wrócić bocznymi drogami. Piękne widoki.

| Dolina Śmierci

Tu koniecznie musicie się udać. Jest na północny zachód od Las Vegas w odległości ok. 200 km na pustyni Mojave. Panują tu nieziemskie temperatury latem dochodzące do 56 stopni Celsiusa a grunt nagrzewa się do prawie 100, dzięki czemu można na nim smażyć jajka :P. Najniżej położony punkt w tej dolinie to 86 m pod poziomem morza. Wyschnięte jezioro z formacją solną robi ogromne wrażenie.

| Route 66

Jeśli wybieracie się samochodem do Los Angeles po drodze macie słynną Route 66 a jeśli nawet nie to i tak warto tu zaglądnąć. Nie polecam Wam jechać do LA na jeden dzień bo ustoicie się w korkach i nic nie zobaczycie. Wypad do LA warto rozplanować ale to temat na oddzielny post. Route 66 prowadziła od Chickago do Santa Monica i miała prawie 4 tys. km i biegła przez 8 stanów. Nakręcono o niej mnóstwo filmów. Stała się legendą. Obecnie z tego co wiem kilka ich odcinków nie jest przejezdnych ale są i takie, które można podzisiać.

Kiedyś okolice kwitły i tętniły życiem tak jak np. miejscowość Amboy, w której znajduje się słynny hotel Roy’a. W czasach świetności mieszkańcy mieli tam lotnisko, hotele, szkołę, kościół, restaurację a ludzie prowadzili interesy i wszystko było świetnie do czasu wybudowania autostrady. Czasy się zmieniły a słynny hotel i restauracja Roy’a gdzie podawano podobno najsmaczniejsze hamburgery już nie funkcjonują i straszą pustką.

Route 66

Na koniec przygotowałem 3 minutowe wideo z mojego ostatniego pobytu w sierpniu. Podsumowując mogę powiedzieć tylko tyle. Jeśli macie fundusze to pakujcie walizki. Zachodnie wybrzeże jest piękne i nie będziecie się nudzić. 10-14 dni spokojnie zagospodarujecie na zwiedzanie Las Vegas i Los Angeles z okolicami.

Mam nadzieję, że wpis podobał się Wam :). Enjoy!

 

Jeśli uważasz ten artykuł za ciekawy podziel się nim z przyjaciółmi: